Posty

Wymiar bezpośredni

Obraz
Zanim zaczęłam pracę w sądzie moje wyobrażenie o tym, jak ona wygląda, opierało się niestety głównie na amerykańskich filmach. Będąc na studiach, wyobrażałam sobie siebie jako obrońcę wyłącznie niewinnie oskarżonych, który z wielkim zapałem i zaangażowaniem przekonuje ławę przysięgłych co do bezzasadności oskarżenia, a nad prawidłowym przebiegiem postępowania czuwa sędzia z góry patrzący na salę, który odrzuca bezzasadne sprzeciwy oskarżyciela. Jak wiadomo, amerykańskie filmy z polską rzeczywistością wiele wspólnego nie mają, a dwunastu gniewnych ludzi nie sposób tu spotkać. Sam model amerykańskiego procesu karnego, gdzie to strony walczą przed sądem o przekonanie do swoich racji okazuje się mieć istotny wpływ na wymiar sprawiedliwości w młodych demokracjach na południu Europy. Stopniowo we wszystkich krajach bałkańskich wprowadzany jest kontradyktoryjny proces karny, a w Gruzji zdecydowano się nawet na ławę przysięgłych, instytucji zupełnie obcej tamtejszej kulturze prawnej. ...

Triumf demokracji...prawie

Obraz
17 listopada w trzech lokalach wyborczych w Północnej Mitrowicy odbyły się powtórne wybory. Tym razem społeczność międzynarodowa strzegąca porządku w trakcie wyborów stanęła na wysokości zadania, a głosowanie przebiegło w zasadzie bez zakłóceń. Ostatecznie uczestniczyło w nim około 23 % uprawnionych wyborców, a do kolejnej tury przeszli dwaj kandydaci popierani przez zamieszkujących na tym terenie Serbów.    Plakat (anty) wyborczy w Północnej Mitrowicy; Reuters Trudno jednak mówić o triumfie demokracji, jeżeli w wyborach uczestniczy jedynie 1/4 uprawnionych do głosowania. I to pomimo licznych apeli ze strony rządu w Belgradzie, któremu zależy na tym, aby zawarte w kwietniu porozumienie z Kosowem było skutecznie wprowadzane w życie, bo to od niego zależy przyszłość negocjacji Serbii z Unią Europejską. Tak niska frekwencja wyborcza może wskazywać na to, że zdecydowana większość Serbów mieszkających na północy Kosowa nie akceptuje państwa, w którym przyszło im żyć. Jede...

Wolne wybory...

Chciałoby się napisać, że wybory w Kosowie przebiegły bez zakłóceń, a każdy mógł swobodnie zagłosować na wybranego przez siebie kandydata do samorządu lokalnego. Zdanie to jest prawdziwe niestety jedynie co do części tego kraju. W czterech gminach na północy, zamieszkałych głównie przez mniejszość serbską doszło do sytuacji, które z wolnymi wyborami nie miały dużo wspólnego.    Dla wielu Serbów mieszkających w Północnej Mitrowicy udział w wyborach samorządowych organizowanych przez władze Kosowa oznaczał zdradę Serbii. Stąd ci, którzy szli głosować, często nie mogli swobodnie dotrzeć do lokali wyborczych, a po drodze filmowano ich i robiono im zdjęcia. Czemu utrwalanie wizerunków osób chcących zagłosować na swoich przedstawicieli we władzach lokalnych miało służyć, można się jedynie domyślać. Do tego w godzinach popołudniowych cztery komisje wyborcze zostały zaatakowane przez zamaskowanych napastników, którzy użyli gazu łzawiącego i zdemolowali pomieszczenia, w który...

Zawsze obiecujemy :)

Obraz
03 listopada odbędą się w Kosowie wybory lokalne, które po raz pierwszy zostaną przeprowadzone na terenie całego kraju, w tym w północnej części Mitrowicy, zdominowanej przez Serbów nie uznających zwierzchnictwa Prisztiny. Kampania wyborcza obfitowała w spory dotyczące tego, czy Serbowie powinni w ogóle głosować, kłótnie, czy wpuścić w jej trakcie do Kosowa serbskich polityków wciąż traktujących to miejsce jako jedynie zbuntowaną prowincję i czy na kartach do głosowania powinny być symbole Kosowa. Problemem było sporządzenie list osób uprawnionych do głosowania, ponieważ chęć udziału zgłosiło kilkadziesiąt tysięcy Serbów, którzy po 1999 roku opuścili swoje kosowskie domy. W Mitrowicy dochodziło do eksplozji ładunków wybuchowych w domach serbskich kandydatów na radnych, w rezultacie czego kilku z nich wycofało się z udziału w wyborach. Do Kosowa przyjechało wielu obserwatorów międzynarodowych, którzy mają czuwać nad prawidłowym przebiegiem głosowania. Pomimo całej powagi sytu...

Tym razem o mostach

Obraz
Nagrodzoną Noblem powieść Ivo Andrica „Most na Drinie” przeczytałam lata temu, kiedy w ogóle nie myślałam, że kiedykolwiek mogę znaleźć się na Bałkanach z innego powodu niż wakacje. To historia Wyszegradu - miasta we wschodniej części Bośni niedaleko granicy z Serbią, pokazana na przestrzeni wieków od XVI stulecia po wybuch pierwszej wojny światowej. Jego mieszkańcy to bośniaccy muzułmanie, prawosławni Serbowie, katoliccy Chorwaci, Żydzi, było też wielu przyjezdnych, którzy czasem zostawali na dłużej.  Most na Drinie (pl.wikipedia.org) Początkowo w Wyszegradzie leżącym po obu stronach Driny nie było mostu, a jedynie zwykła przeprawa promowa obsługiwana przez zgryźliwego i lekko głuchego starca. Wszystko jednak zmieniło się za sprawa wezyra Mehmeda Paszy Sokolovicia, który w połowie XVI wieku postanowił połączyć brzegi rzeki. Nakazał więc budowę, a jej efektem jest piękny kamienny most, który stoi do dzisiaj. Most całkowicie zmienił życie miasta. Nie tylko przepraw...

Post scriptum..... Są jeszcze sądy w Bułgarii

Obraz
Wśród prawników popularna jest anegdota o młynarzu z Sanssouci i pruskim królu Fryderyku Wielkim. Król, któremu młyn psuł widok z okien letniej rezydencji, a może swoim skrzypieniem zakłócał spokój,   wezwał młynarza i zaproponował, że młyn odkupi. Młynarz stanowczo odmówił, na co król zagroził mu wywłaszczeniem bez odszkodowania. Na takie dictum młynarz miał stwierdzić „są jeszcze sądy w Berlinie, Miłościwy Panie”. Fryderyk, władca absolutny, którego wola stawała się prawem, zaskoczony śmiałością poddanego zrezygnował ze swych zamiarów, a młyn mógł dalej mielić i skrzypieć.  Młyn w Sanssouci, Poczdam Historia ta przypomniała mi się w związku ze sprawą Mirosławy Todorowej, byłej prezes Stowarzyszenia Bułgarskich Sędziów. 16 lipca 2013 roku Naczelny Sąd Administracyjny Bułgarii wydał orzeczenie na skutek jej odwołania od decyzji, na podstawie której została ona z dnia na dzień zwolniona dyscyplinarnie ze stanowiska sędziego sądu w Sofii. Wprawdzie Sąd potwierdził, ...

Świat w Sofii... Tylko który?

W zeszłym tygodniu pojechałam do Sofii jako obserwator z ramienia jednej z organizacji międzynarodowych na posiedzenie w sprawie sędziego Mirosławy Todorowej, byłej prezes Bułgarskiego Stowarzyszenia Sędziów. Naczelny Sąd Administracyjny Bułgarii rozpoznawał wniesioną przez nią skargę kasacyjną od decyzji Najwyższej Rady Sądownictwa o   usunięciu jej z urzędu sędziego. Ale po kolei .... Sędziowie w Bułgarii od dłuższego czasu pozostają w ostrym sporze z władzą wykonawczą, która jak w wielu innych krajach przejawia silną tendencję do podporządkowania sobie władzy sądowniczej. Uosobieniem tych dążeń dla wielu bułgarskich sędziów stał się minister spraw wewnętrznych Bułgarii – Cwetan Cwetanow, jeden z najbliższych współpracowników premiera Bojko Borysowa. Niemal na porządku dziennym były jego wystąpienia, w których otwarcie krytykował nie tylko sądy w ogóle, ale również poszczególnych sędziów, których wymieniał z imienia i nazwiska, zarzucając im wpieranie przestępczości zorg...